24. lutego 2017 roku uczniowie naszej szkoły obejrzeli w czarnkowskim kinie projekcję filmu przygodowego „Był sobie pies”. Przez cały seans na twarzach dzieci i młodzieży naprzemiennie pojawiały się łzy radości i wzruszenia, a wrażenia z filmowych wydarzeń jeszcze długo potem były tematem przewodnim wielu lekcji. Był to kolejny dowód na to, jak wielkie jest oddziaływanie psa na człowieka.
Nasza szkoła wybudowana została w przepięknym otoczeniu przyrody. Staramy się korzystać z możliwości obcowania z nią. Dzięki temu niektóre zajęcia pozalekcyjne, czy lekcje, mogą odbywać się w terenie. Gdy tylko po zimowej przerwie natura zaczyna budzić się do życia, „budzi się” i nasza szkoła. Prowadzone na świeżym powietrzu: wychowanie fizyczne, zajęcia świetlicowe, lekcje przyrody, biologii, czy geografii, rysunek w plenerze, pielęgnacja roślinności, obserwacja i dokarmianie koni, pod okiem ich właściciela, zmiany w przyrodzie, prace polowe, związane z porami roku, rozpoznawanie odgłosów natury to wszystko nasi uczniowie mają na wyciągnięcie ręki. Odpowiednio zaplanowana forma edukacji, na której wykorzystuje się niestandardowe i ciekawe formy przekazywania szkolnej wiedzy, powoduje, że zdobywanie wiedzy i opanowanie przez uczniów różnych umiejętności staje się dla nich przyjemnością, atrakcją.
Jednym z takich zajęć jest prowadzona w naszej szkole dogoterapia. To nie tylko lekcja, w której uczestniczy pies. To stwarzanie możliwości poczucia obowiązku i konieczności odpowiedzialności za żywą istotę.
O terapeutycznych, edukacyjnych i aktywizujących zaletach świadomej i celowej dogoterapii pisaliśmy już wiele. Wiele można o niej przeczytać w specjalistycznych książkach i na stronach internetowych.
Jednak poza realizacją wytyczonych celów pracy, lekcja z udziałem psa daje coś jeszcze, to „coś”, to niezamierzony doping do działania dla uczniów, nauczycieli i rodziców. To „coś” powoduje, że, gdy Tekilla wchodzi do szkoły, chcę ją pogłaskać, chcę ją zawołać, chcę wodzić wzrokiem tam, gdzie ona podąża. Podzielę się z nią kanapką. Uspokoję się, gdy jestem zły. Opowiem o niej mamie i tacie. Chętnie obejrzę książkę z ilustracjami psów. Nie będzie mi ciężko przynieść miski z zimną wodą. Z uporem będę uczyć się zapinania trudnych zapięć. Zawołam, mimo, że nie mówię. Nakarmię z dłoni, choć trochę się boję. Pokoloruję, choć nie bardzo lubię. Przytulę, gdy jest mi smutno. Poćwiczę rzucanie piłką, bo rzucam już dalej. Zaśpiewam, choć nie znam słów. Pogłaszczę, choć moje ręce odmawiają mi posłuszeństwa…

