Drukuj

 

Mikołajkowa wywiadówka, czyli o tym jak św. Mikołaj
zdążył do Gębic przed Ksawerym

 

Wywiadówka przebiegła bardzo szybko i sprawnie, bo wszystkim jakoś się spieszyło?:) Być może dlatego, że roznosił się po szkole obiecujący zapach ciast i ciasteczek przygotowanych przez pomocnice Mikołaja (czytaj: nasze niezastąpione Mamy), a może dlatego, że czekano na wizytę Świętego, a może dlatego, że nikt nie obawiał się rózgi, bo oceny uzyskane przez uczniów okazały się mieścić w granicach rodzicielskiego zadowolenia? Jak to dobrze, że święty Mikołaj za priorytetowe uznał zaproszenie właśnie do naszej Kornelówki. Nawet śnieg spadł na okoliczność przyjazdu Mikołaja do naszej szkoły. Fakt ten został zauważony i zaznaczony gromkim ?hip hip hura?. Mikołaj zdążył przed huraganem Ksawerym, który rozszalał się u nas godzinę po rozejściu się wszystkich do domów. Święty miał okazję spotkać się nie tylko z dziećmi i nauczycielami, ale także z rodzicami, siostrami wychowawczyniami i zaproszonymi gośćmi. Zanim, w asyście śnieżynek ? Sandry i Roksany, rozdał dzieciom drobne słodkości, dzieci zdążyły wraz z dorosłymi przygotować ozdoby choinkowe i zawiesić je na pięknej choince, którą, jak co roku, ufundował dla nas pan Nadleśniczy z Nadleśnictwa Sarbia ? dr inż. Maciej Strawa. Podziękowanie za ten pachnący dar i drobny upominek, zrobiony przez uczniów szkoły przysposabiającej do pracy, złożono na ręce jego zastępcy, pana Damiana Szcześniaka, który skorzystał z jednego z zaproszeń rozesłanych wśród przyjaciół naszej szkoły.

Kolejną niespodzianką dla dzieci i rodziców była możliwość ?Podarowania książce drugiego życia?. Tak się złożyło, że tego dnia właśnie nasi uczniowie wraz z panią Magdaleną Małecką, Anną Kozerą ? Korczyc i panem Grzegorzem Rączką pojechali do Poznania m.in. do Biblioteki Raczyńskich, skąd przywieźli dla naszych uczniów 9 kartonów z książkami. Każdy, wśród tych książek, mógł znaleźć dla siebie coś ciekawego i wartościowego. Straganik z książkami cieszył się nieustającą popularnością. Równie popularne było ?straganisko? z przepysznymi ciastkami, ciastami, kawą i herbatą, o które zadbały mamy naszych pociech.

Po rozdaniu słodkości Mikołaj był zmuszony zmierzyć się z kilkoma pytaniami. Oskarowi na przykład przyszło do głowy, by spytać Mikołaja o to, czy może zdjąć brodę? Cokolwiek zaskoczony Święty odpowiedział, że oczywiście, że nie, że jest to niemożliwe? Nie wiedzieć czemu (?) wywołało to powszechne rozbawienie wśród kornelowskiej gawiedzi. Zgromadzona w czwartkowe popołudnie kornelowska brać nawet nie zauważyła, że zapadł wieczór? Miał Święty nosa, wiedział, kiedy zbierać się do dalszej drogi, bo w godzinę po tym, jak odjechał, Gębice zostały odcięte od prądu? Ksawery zaczął szaleć. Na szczęście wszyscy dotarli do domów cali i zdrowi. Święty Mikołaj nad nimi czuwał.

Gorąco dziękujemy Prezydium Rady Rodziców za zorganizowanie Mikołajek. Za wszystkie pyszności dziękujemy wszystkim ofiarnym Rodzicom -blaszki czekają na odbiór u pedagoga ;). Pani Karolinie dziękujemy za przepis na niebiańsko pyszny piernik, Pani Reni za wiklinowe serduszka, pani Agnieszce za finansowe i logistyczne ogarnięcie przedsięwzięcia, panu Mateuszowi za? wiadomo?ciiiiii? (tak tak brody nie można zdjąć?).

Przed nami dobry, radosny przedświąteczny i świąteczny czas? Już dziś zapraszamy rodziców na wspólne kolędowanie, które, jak co roku, odbywać się będzie każdego dnia w tygodniu przed świętami. O szczegółach poinformujemy. :)

Danka Szcześniak - Wasza pedagog