Z wizytą u „Królowej”

W życiu człowieka chwile, kiedy należy odwiedzić Królową. Fakt, ciężko było się jej pokłonić, ale warto było posłuchać o niej i jej dworze opowieści. A w ciekawy sposób przedstawił nam ją Pan Przemysław Lipiecki. Wielki pasjonat i miłośnik, który pielęgnuje swoje królestwo o majestatycznej nazwie Pszczoła De Lord. Pasieka znajduje się w malowniczej wiosce Biała/ k Trzcianki. Pan Przemysław ubrał nas w chroniące głowę kapelusze z siatką i spokojnie przemaszerowaliśmy za nim do uli. Pszczoła zawsze kojarzyła się tylko z jednym - jak w porę nie uciekniesz, to otrzymasz od niej żądło i spuchnięte miejsce na skórze. Tym razem było inaczej. Każdy stał, słuchał i przyswajał informacje, które bez przerwy wypływały z ust pszczelarza. A pszczoły koło nas latały, pyłek zbierały, kwiaty zapylały. I nikt nie wyszedł stamtąd użądlony. Jeszcze raz na łamach FB klasa 7ż wraz z wychowawca Katarzyną Szyc i opiekunem Bernadetą Biniecką, dziękuje Panu Przemysławowi Lipieckiemu za przedstawienie prawdziwie wizualnego seansu przyrodniczego.
Słuchając o miodach, pyłkach i nektarach, niestety nasze brzuchy zaczęły domagać się jedzenia. Zatem popędziliśmy do Trzcianki do pizzerii Mamma Mia na włoski specjał. A później, by rozprostować kości podjechaliśmy nad jezioro Sarcze. Tam sprawdziliśmy swoją siłę w parku linowym. A na koniec przeszliśmy ścieżką edukacyjną, by z bliska zrobić sobie zdjęcia z jeleniem, wilkiem, dzikiem i rybami słodkowodnymi.
I to się nazywa piątek, piątunio!!!