Uczniowie Zespołu Szkół Specjalnych w Gębicach w ramach realizacji projektu „Doświadczam siebie świat. Zajęcia matematyczno-przyrodnicze i terapeutyczne dla uczniów i uczennic Zespołu Szkół Specjalnych w Gębicach” odwiedzili Ogród Botaniczny w Poznaniu. Podczas wycieczki dzieci uczestniczyły w zajęciach terenowychRoślinne osobliwości Poznańskiego Ogrodu Botanicznego” i warsztatachZ Krzysztofem Kolumbem wyprawa po aromatyczne pierniki”. Podczas zajęć terenowych uczniowie wspólnie udali się w podróż na odległe kontynenty. Poznali rośliny, których nie spotkamy w pobliskim lesie czy na łące. Każda z nich z pewnością czymś ich zaskoczyła czy to kształtem , kolorem czy wyglądem. Natomiast podczas warsztatów dowiedzieli się, co łączy Krzysztofa Kolumba z piernikami i jakie przyprawy pochodzą z dalekich zakątków świata. W ich rozpoznawanie zaangażowali swoje zmysły, a następnie przygotowali pachnącą ozdobę. Dzięki udziałowi w zajęciach uczniowie wzbogacili wiedzę zdobytą na lekcjach.

 

18 stycznia 2018 roku uczniowie klasy 3 szkoły przysposabiającej do pracy wraz z opiekunami odwiedzili zakład produkcyjny „MEBLE VOX” w Czarnkowie.

Podczas zwiedzania zakładu, przewodnikiem po labiryntach działów produkcyjnych, był pan Ryszard Pilawski, dzięki któremu młodzież z naszej szkoły mogła zapoznać się ze sposobem organizacji procesu produkcyjnego, stosowanymi usprawnieniami produkcyjnymi, układem linii technologicznej, gospodarką magazynową, sposobem przyjmowania dostaw i ich dysponowania na produkcję, znakowaniem surowców i miejsc składowania, sposobem kontroli surowców i wyrobów gotowych, a także infrastrukturą zewnętrzną. Ponadto uczniowie mogli przekonać się, jak ważna jest umiejętność pracy w zespole oraz dokładność i rzetelność podczas wykonywania pracy na każdym etapie całego procesu produkcyjnego.

Wycieczka do „MEBLE VOX” w Czarnkowie była dla naszych uczniów bardzo pouczająca, dostarczyła im wiedzy, pozwoliła na obserwację pracy na wybranych stanowiskach. Młodzi ludzie dowiedzieli się, jak wygląda działalność zakładu produkcyjnego i jakie warunki należy spełnić, by móc ubiegać się o status pracownika tego zakładu.

 

 

W andrzejkowy czwartek uczniowie Gębickiej Kornelówki wzięli udział w wycieczce do Poznania na przedstawienie Moskiewskiej rewii na lodzie. To baśniowe, fantastyczne widowisko, oparte na motywach najpopularniejszej baśni J.Ch. Andersena pt. „Królowa Śniegu” zostało wyreżyserowane przez znakomitą mistrzynię jazdy figurowej na lodzie Olgę Kondraszową. Właśnie w Poznaniu odbyła się premiera tego spektaklu.

Widzowie byli zachwyceni bogactwem scenografii, kostiumów i oprawą muzyczną przedstawienia. Wielkie wrażenie zrobiły na nas również efekty świetlne i pirotechniczne oraz talent młodych artystów tańczących na łyżwach. Na zakończenie grupa naszych uczniów miała okazję zrobić sobie zdjęcie z tancerzami.

Wyjazd zakończył się pobytem w McDonald’s, gdzie nasi wychowankowie mogli samodzielnie dokonać zakupu wybranego zestawu oraz wykazać się kulturalnym zachowaniem, jak na takie miejsce przystało.

 

Galeria zdjęć: https://www.facebook.com/pg/zssgebice/photos/?tab=album&album_id=463887264008462

 

24 listopada 2017 roku zawodnicy Klubu Olimpiad Specjalnych "Kornelówka Gębice", jak co roku, udali się ze swoim opiekunem i trenerem do lekarza medycyny sportowej pana Jakuba Rzeźnika.

NZOZ Centrum Medyczne w Wieleniu jest placówką, która od pięciu lat umożliwia uczniom niepełnosprawnym dokonanie badań bezpłatnych i niezbędnych do dalszego uczestnictwa młodzieży w zawodach regionalnych i wojewódzkich Olimpiad Specjalnych Polska. Uczniowie: Janusz Bydałek, Aleksandra Kasperek, Mikołaj Grala, Krystyna Kogut, Kacper Cieślik, Julita Kwiatkowska i trzej nowi zawodnicy Klubu: Jakub Madoń, Marek Nawrot i Gracjan Szymczyk wraz z panem Piotrem Mielcarkiem pojechali do Wielenia. Po wykonaniu szczegółowych badań przez pana doktora wszyscy członkowie Klubu sportowego otrzymali prolongatę swoich uprawnień do startów w zawodach na kolejny rok kalendarzowy. Uczniowie wręczyli panu doktorowi drobny upominek i przekazali podziękowanie białemu personelowi Centrum Medycznego w Wieleniu.

Panu doktorowi jeszcze raz dziękujemy za dobre serce i wspieranie inicjatyw sportowych w naszym powiecie.

 

 

 

Nietrudno było go znaleźć. Stał piękny, żółciutki, na obrzeżu lasu, zapraszając do tego, by wygodnie usiąść na jego rozłożystym kapeluszu… „Jak to możliwe?” spytacie. Ano możliwe, bo to duży rydz był, jeden z wielu, które majestatycznie „rosły” w Parku Grzybowym w Piłce. W piątkowe popołudnie, 15 września, uczniowie klasy V i VI napotkali na ścieżce edukacyjnej nie tylko grzyby i zwierzęta (dzika, jelenia, sarnę), ale, co najważniejsze, spotkali kolegów i koleżanki ze Szkoły Podstawowej w Sarbi. Wspólnie poznawali tajemnice grzybów jadalnych i niejadalnych, wspólnie odpowiadali na pytania leśnika – pana Damiana, który dodatkowo pięknie grał na cześć lasu i zwierząt na dużym rogu myśliwskim, który nazywa się par force. Muzyce nie było końca, gdyż spontaniczną zabawę uwieńczyła wspólna nauka piosenki „Rudy rydz…”.

Chłonięciu dużej porcji wiedzy przyrodniczej sprzyjał również smaczny posiłek: zupa grzybowa (jakżeby inaczej), pajdy chleba z masłem, ciasta z owocami, gorąca herbatka i oranżada, o które zadbali nauczyciele i rodzice.

A tak o naszym integracyjnym spotkaniu w Piłce pisze Szkoła w Sarbi:

http://spsarbia.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=450:piknik-integracyjny-uczniow-v-klasy-w-parku-grzybowym-w-pice&catid=1:aktualnoci&Itemid=18

Mamy nadzieję, że jeszcze nie raz i nie dwa spotkamy się z naszymi nowymi kolegami i że wspólnie będziemy odkrywać tajniki przyrody. Dziękujemy za wspólną zabawę, naukę i przygodę.

 

Zielona Szkoła – Darłówko – 5-9. czerwca 2017 roku,

czyli o tym jak Neptun z Proserpiną dokonali chrztu morskiego i inne historie…

 

 

Poniedziałek, 5 czerwca 2017 r.

Do Darłówka jechać chciałem, długo mamę swoją prosić musiałem.
Słuchaj mamo, nie martw się, bo w Darłówku wcale nie jest źle…

 

Podróż rozpoczęliśmy modlitwą i błogosławieństwem siostry Aliny. Atmosferę w autokarze przepełniała radość i niecierpliwość. Jeszcze tylko postój w Podgajach i zaraz będziemy nad morzem. Na miejsce dotarliśmy około godziny 13.00. Ośrodek „Urszula” wzbudził zachwyt przyjemnym wyglądem. Po rozlokowaniu w domkach udaliśmy się na smaczny obiad. Pogoda od razu zdeterminowała natychmiastową potrzebę udania się w kierunku pobliskiej plaży. Przepiękny słoneczny dzień, ciepły piasek pod stopami, szum morza, muszelki, bezpieczna płycizna, oddzielona od fal i głębokości falochronami, szybko wywołały niczym nieograniczoną swawolę naszych uczestników. Wróciliśmy dopiero na kolację. Potem rozpoczęły się przygotowania do ceremonii chrztu morskiego, której dokonał „nasz Neptun” w otoczeniu nimf. Energetyczny pochód na plażę, niecodzienne fryzury, rybki na policzkach, napój władcy mórz, rybna przekąska, niewielka ilość słonej wody na głowie to główne punkty tego wieczoru. Wszystko w towarzystwie przypadkowych widzów i ogromnej dawki humoru. Do snu, w pierwszą noc, ukołysała nas duża ilość wrażeń.

 

Wtorek, 6 czerwca 2017 r.

…Ósma rano jest pobudka, gimnastyka ostra, ale bardzo krótka.
Potem śniadanie i odpoczywanie. Do lekcji musimy zrobić przygotowanie…

 

Dzień rozpoczęliśmy przebieżką i gimnastyką na plaży, co znacznie zaostrzyło apetyt, bo podczas śniadania panowała cisza, a z talerzy wszystko zniknęło. Dwie godzinki na plaży – nie mogliśmy sobie odmówić, skoro pogoda znów nas zapraszała. Budowle z piasku, skoki przez lekkie fale, zbieranie ciekawych kamieni i muszelek, gonitwy przy brzegu, trochę chlapania, spacery i kąpiele z labradorką Tekillą. Potem zajęcia z: alternatywnych metod komunikacji i edukacji leśnej (pani Izabela Strawa), terapii pedagogicznej (pani Edyta Szostak), języka angielskiego (gościnnie pani Hanna Szermer z pomocą pani Moniki Standio) i dogoterapii (pani Karolina Rybarczyk z Tekillą). Trudno było się uczyć przy słonecznej pogodzie, tym bardziej, że po obiedzie zaplanowany został rejs statkiem.

O godzinie 15.40 wyruszyliśmy w pełne morze na pokładzie „Króla Eryka I”. Po powrocie z rejsu podzieliliśmy się na grupy: był czas na zakup pamiątek, przekąsek i jazdę gokartami. Potem kolacja i zajęcia w formie zabaw i gier na plaży – to świetna lekcja wychowania fizycznego. Na zakończenie dnia dla najbardziej wytrwałych dyskoteka w ośrodku.

 

Środa, 7 czerwca 2017 r.

…Pogoda dziś nas lekko wkurzyła,
więc do nadleśnictwa szkoła wyruszyła…

 

Noc i poranek zafundowały nam sporą dawkę deszczu, więc by poprawić sobie humor, dzień rozpoczęliśmy gimnastyką przy muzyce w świetlicy. Po śniadaniu nasz niezawodny kierowca – pan Andrzej - zawiózł nas do Sławna, gdzie czekały dwie sympatyczne panie leśniczki. W Nadleśnictwie Sławno wzięliśmy udział w ciekawych zajęciach edukacyjnych „Zielona Szkoła pod Bocianim Gniazdem”. Po sporej dawce edukacyjnej przyszedł czas na kiełbaski z grilla. Co ważne – wypogodziło się!. Po powrocie do Darłówka poszliśmy na lody i gofry. Kolejną atrakcją tego dnia były gokarty, które cieszyły się dużym zainteresowaniem naszych uczniów. Niektórzy uczestnicy udali się nimi na przejażdżkę ścieżką pieszo – rowerową w kierunku Darłowa, a pozostali mieli okazję nauczyć się jazdy tymi pojazdami na terenie ośrodka. Po obiadokolacji spacer plażą, wariacje pod tytułem „Salon gier komputerowych” i dyskoteka – dla każdego coś miłego.

 

Czwartek, 8 czerwca 2017 r.

Dzisiaj nocka ostatnia będzie,
Pani Monika prosi na przyjęcie…

 

Tego dnia szybciej niż budzik zbudziły nas promienie słońca, choć powiewał nieco chłodny wiatr, ale gimnastyka na plaży, w towarzystwie baraszkującej w morzu Tekilli, znów przyniosła oczekiwany skutek – śniadanie baaardzo smakowało. Lekcji część II, a więc powtórka z wtorku i wreszcie pobyt na plaży. Po obiedzie przygotowania do wyprawy tramwajem wodnym do Darłowa, a więc odpowiedni ubiór, bo zaczęło się chmurzyć. O godzinie 15.00 przekraczaliśmy tramwajowy pokład, z którego udało nam się zobaczyć główną atrakcję Darłówka i jedyną tego typu konstrukcję w Polsce – rozsuwany most. W Darłowie pamiątkowe zdjęcie przy fontannie Pomnik Rybaka oraz przejście dziedzińcem Zamku Książąt Pomorskich. Potem „dopadł” nas deszcz, więc w oczekiwaniu na tramwaj wodny, udaliśmy się na drobny posiłek. Po powrocie kolacja i czas na ostatnie zakupy w barwnych sklepikach z pamiątkami. Ostatni wieczór to gromkie „100 lat” z okazji zbliżających się urodzin pani Moniki, która uraczyła rodziców, opiekunów oraz pana kierowcę pyszną tartą tortową. Podopieczni oczywiście wybrali pizzę. „Zielony wieczór” zakończył się dyskoteką lub projekcją filmu animowanego – w zależności od tego, kto co wolał. Trochę zrobiło się sentymentalnie, trochę żal, że to już koniec.

 

Piątek, 9 czerwca 2017 r.

Zanim do domu wyruszymy,
Kołobrzeg jeszcze zobaczyć musimy!..

 

Wszystko co dobre szybko się kończy. Pakowanie dzisiejszego poranka nie było tak spontaniczne jak rozpakowywanie dnia pierwszego. I choć czasami tęskniło się do domu to chcieliśmy, aby nasza zielona szkoła trwała jeszcze dłużej.

Po śniadaniu spakowaliśmy się i autokarem wyruszyliśmy w kierunku zachodnim. Tego dnia pogoda była najpiękniejsza. Kołobrzeg, aż kipiał atrakcjami. Po obfitym obiedzie spacer po molo. Pokaz malowania obrazu farbą w sprayu. Zachwyt nad występami ulicznych artystów. Chwile na obejrzenie straganów z rozmaitymi artykułami. Krótkie rozmówki z niemieckimi turystami. Smak najsłynniejszych lodów. Dookoła mili, uśmiechnięci, pozdrawiający nas ludzie.

W drodze do domu w autokarze panowała dziwna cisza. Czyżby wszyscy byli tak zmęczeni, czy raczej zasmuceni?

Zielona szkoła okazała się prawdziwą szkoła życia dla naszych podopiecznych. Ich energia i radość, to w jaki sposób sobie radzili, stały się niezastąpionym doświadczeniem.

Oby więcej tego typu praktyk.

 

…To już koniec zielonej szkoły,
zostaną wspomnienia i smak wielkiej przygody.